LUXOR, EGYPT

05:44:00


Słysząc słowo Egipt na myśl przychodzą nam piramidy oraz ekskluzywne wczasy all inclusive z gorącym piaskiem i czyściutką wodą w tle. No cóż, wiele się nie mylimy ale o tym w następnym poście. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że Arabska Republika Egiptu, bo tak brzmi oficjalna nazwa tego panstwa, ma do zaoferowania dużo więcej niż dziesięć rodzajów pieczywa na śniadanie oraz mniej więcej tyle samo rodzajów słodkich wypieków na kolację. Nie żebym miała z nimi jakiś problem - wręcz przeciwnie, przychodzę po prostu z propozycją do osób lubiących pośród wszechobecnych odpoczynku i luzu znaleźć odrobinę czasu by liznąć trochę kultury i historii.       




W każdym hotelu istnieje możliwość wykupienia jednej bądź kilku wycieczek fakultatywnych. W zależności od upodoban ludzie mogą wybierać spośród wycieczek krajoznawczych, pustynnych i morskich. Są to głównie wyprawy do Kairu, Luksoru czy Gizy, różnego rodzaju safari, rejsy na 'dzikie' wyspy oraz kursy nurkowania. My oprócz rejsu na wyspę Paradise (o tym w następnym poście) postawiliśmy na Luksor. Swoją drogą ciekawe czemu akurat na to skoro od zawsze chciałam zobaczyć piramidy. Być może plan zwiedzania był mało interesujący lub nie uzbierała się wystarczająca liczba osób aby uruchomić wycieczkę. Ale nie żałuję. Słyszałam od kilku osób, które miały okazję stanąć 'oko w oko' z tymi historycznymi grobowcami, że niestety ale w miejsce, w którym miał się pojawić zachwyt wkradło się rozczarowanie. Tak czy siak, ciągle mam w planach obejrzeć jeszcze kiedyś piramidy z bliska.          



No ale co z tym Luksorem! 
Zbiórka nad ranem, wsiadamy do autokaru pełnego ludzi, zgarniamy kolejnych z pobliskiego hotelu i udajemy się w drogę. Jedziemy w konwoju, co w Egipcie jest czymś zupełnie normalnym. Przed nami kilka godzin podróży. Oparta o szybę, otoczona spowijającymi niebo gwiazdami - usypiam.   


Pierwszym przystankiem na trasie naszej wycieczki jest Dolina Królów, czyli miejsce pochówku egipskich królów panujących od XVIII do XX wieku. Można by rzec, że jest to jedno wielkie cmentarzysko. Owszem, ale za to jakie! Gwarantuję Wam, że takiego jeszcze nie widzieliście! 


Wszystkie grobowce wykute są w skale, a składają si
ę z sieci sal i korytarzy. Odkryto ich łącznie ponad 60. Natrafiono także na 20 rozpoczętych budowli. Pierwszym faraonem pochowanym w Dolinie był Totmes I, ojciec Hatszepsut, a ostatnim Ramzes XI, władca Nowego Państwa. Do najbardziej znanych grobowców należą miedzy innymi: grobowiec Tutanchamona, Amenhotepa II, Ramzesa I, IV, V oraz VI. Najlepiej wyposażony był ten pierwszy. Oprócz bogato zdobionych, złożonych w sarkofagu trumien, umieszczono tam rzeczy takie jak meble, naczynia, posągi, broń czy biżuterię. Były to przedmioty, które jak od wieków wierzyli Egipcjanie, miały po śmierci przydawać się zmarłym. Obecnie większa część wyposażenia znajduje się w Muzeum w Kairze. Co ciekawe, to właśnie z tego krótkiego, bo trwającego zaledwie kilka lat, okresu panowania Tutanchamona pochodzi najwięcej informacji, które pozwoliły nam poznać sztukę czy obrzędy Nowego Państwa.            


Co do zwiedzania - bilet podstawowy uprawnia do zwiedzenia trzech grobowców. Niektóre (takie jak np. grobowiec Tutanchamona) wymagają osobnych biletów. 


*Ciekawostka: W 1979 roku Dolina Królów wpisana została na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.    




Kolejnym punktem podróży jest świątynia poświecona wybitnej egipskiej faraon, Świątynia Hatszepsut, zwana również "Świątynią Milionów Lat". Jest to kolejny grobowiec zbudowany w XV w. p.n.e. u stóp ściany skalnej w Deir el-Bahari. Częściowo wykuty w skale składa się z trzech tarasów. Niegdyś każdy z nich charakteryzował się czymś innym: do najniższego prowadziły obeliski i posągi sfinksów, kolejny ozdabiały reliefy przedstawiające sceny z życia Hatszepsut, najwyższy zaś wiódł przez dziedziniec do Komór Odrodzenia.

Niestety, wśród Egipcjan miejsce to nie jest kojarzone jedynie ze względu na piękno i walory historyczne ale w związku z atakiem terrorystycznym w 1997 roku, kiedy to muzułmanie, wspierani prawdopodobnie przez Osamę Bin Ladena, zabili 64 osoby.      
*Ciekawostka: Za rekonstrukcję świątyni odpowiedzialna jest polska misja archeologiczna.                 




Następnie udaliśmy się obejrzeć Kolosy Memnona, czyli prawie 18 metrowe, ważące po 800 ton posągi przedstawiające faraona Amenhotepa III. Z całej świątyni grobowej tego faraona zachowały się jedynie one. Reszta została zniszczona prawdopodobnie przez trzęsienie ziemi.      

Skoro są to posągi Amenhotepa III, to skąd w takim razie nazwa Kolosy Memnona? Starożytni Grecy wierzyli bowiem, że jest to zabity przez Achillesa Memnon, syn Jutrzenki. 


Po obejrzeniu posągów popłynęliśmy Nilem na obiad, by wkrotce udać się do ostatniej już atrakcji naszej wycieczki.



Karnak ("Najbardziej dobrane z miejsc") to miasto w Górnym Egipcie, które słynie z kompleksu świątyń zadedykowanych bogom tebańskim. Najstarsze pochodzą sprzed 3,5 tys. lat! Mimo, że znajduje się tam okolo 20 świątyń, w wielu z nich ciagle trwają prace restauratorskie. Największa, bo o powierzchni ok. 250 000 m², i najbardziej znana położona jest w samym centrum, a poświęcona Amonowi-Re, najważniejszemu z bogów. Do świątyni prowadzi aleja procesyjna, przy której czuwa dumnie 40 sfinksów. Ku czci Amona, każdy z nich posiada (a przynajmniej posiadał :)) głowę barana. Mijając pierwszy pylon (masywną budowlę kamienną stawianą z obu stron bramy wiodącej do świątyni lub pałacu) lądujemy na dziedzińcu, a mijając kolejny trafiamy do Wielkiej Sali Hypostylowej. Będąc w najokazalszej części świątyni naszym oczom ukazują się 134, wspaniale zdobione kolumny, postawione w 14 rzędach. Najwyższe sięgają 23 m, a zwieńczone są kwiatem papirusu. Cała sala jest naprawdę ogromna i robi duże wrażenie.        

Na terenie całego Karnaku znajduje się mnóstwo obelisków, posągów i kolumn. Wiele z nich zdobią hieroglify i różnorakie symbole. Spacerując po kompleksie możemy się również natknąć na święte jezioro czy pomnik skarabeusza, którego siedmiokrotne okrążenie przynosi ponoć szczęście.   

*Ciekawostka: Od 1979 roku Karnak znajduje się na Liście światowego dziedzictwa UNESCO.  



         











     








            





K.

You Might Also Like

37 komentarze

  1. Świetna relacja, też żyję w nadziei, że będę miała kiedyś szansę zobaczyć piramidy 'oko w oko' :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Egipt jest na liście moich miejsc wartych zwiedzenia. Niesamowite Kolosy Memnona zwłaszcza. Wyobrażam sobie, że to wyprawa życia!
    PS. Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że taka wyprawa dopiero przede mną ale fakt, jest to jedna z tych, które pamięta się do końca życia. Pozdrawiam, K!

      Usuń
  3. Może dobrze, że nie pojechałaś obejrzeć tych słynnych piraid. Podobno jest to wielkie rozczarowanie ;) Moj przyjaciel kiedyś przez rok mieszkał w Egipcie, bo robił różne kursy nurkowania, winderfingu i opowiadał, że zaraz po wyjściu z części turystycznej jest brud, smród i ubustwo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, chociaż zobaczenie piramid od małego było moim marzeniem, dlatego mam nadzieję, że kiedyś jeszcze mi się to uda. Co do brudu i smrodu to niestety jest tak chociażby w Hurghadzie, gdzie po ulicach walają się śmieci, a dookoła panuje bieda. Nie wiem jak w większych miastach takich jak Kair. Być może kiedyś się dowiem. Pozdrawiam, K! :)

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam w Egipcie i jedyne z czym mi się kojarzy to właśnie piramidy :) Dzięki takim blogom mogę poszerzyć mój światopogląd ;) zapraszam do mnie http:\\martynakochanowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz wiesz już troszkę więcej! Pozdrawiam, K! :)

      Usuń
  5. Nie byłam w Egipcie. Wiem, że mój chłopak bardzo chciałby go kiedyś zwiedzić. Więc może kiedyś w przyszłości się uda :) Zdjęcia super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda! Powodzenia, pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Pewnie, że więcej niż piramidy! Ale mi też utarło się, że to wczasy all inclusive, bo tak masowo tam Polacy jeździli w celach basenowo-drinkowych :D Ja chętnie zobaczyłabym Nil... Mój przyjaciel mieszkał pół roku w Aleksandrii i pracował, i mimo że tolerancyjny, otwarty baaardzo na świat, na ludzi, dyplomata to przez te pół roku trochę się uprzedził, bo brud, rozgardiasz i że za nic nie chciałby tam mieszkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że mnóstwo ludzi jeździ tam odpocząć, opalić się i skorzystać z wielu opcji all inclusive. Nie winię ich za to, nie wszyscy muszą lubić zwiedzać. Ja bardzo bym załowała gdyby ominęło mnie coś takiego. Pozdrawiam, K!

      Usuń
  7. Piękny, taki zupełnie inny świat. Przeglądając te zdjęcia poczułam się niemal jak na innej planecie ;) Na żywo, wrażenia pewnie jeszcze intensywniejsze :)

    www.bookiecik.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam w Egipcie, ale bardzo chciałabym go kiedyś zobaczyć. Nie jestem osobą, która lubi spędzać wyjazdy w hotelu nad basenem, wole liznąć trochę kultury i historii i zwiedzać. A najlepiej na własną rękę, żeby ciekawiej było. I bardzo chciałabym Luxor zobaczyć, jak byłam młodsza bardzo się fascynowałam historia Starożytnego Egiptu, więc byłaby to dla mnie fantastyczna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najlepsza opcja to 50/50. Taka wycieczka na pewno by Ci się spodobała! Pozdrawiam, K!

      Usuń
  9. Chociaż kocham podróże, zwiedzanie i poznawanie nowych kultur to Egipt nigdy ale to nigdy mnie nie fascynował. Jest to chyba ostati kraj na mojej liście które chciałabym kiedykolwiek zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam w Egipcie, ale akurat to miejsce musiałam ominąć przez brak czasu i pieniędzy. Ogólnie zakochana jestem w Afryce północnej, chcę tam wrócić jeszcze na pewno. Teraz jednak szykują mi się (nie)stety inne wyjazdy, ale na bank tam wrócę :D
    Jeśli lubisz podróżować, a widzę, że lubisz - zapraszam na mojego bloga podróżniczego;)
    http://bedziesz-miedzy-gwiazdami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda ale wierzę, że będziesz miała jeszcze okazję nadrobić. Pozdrawiam, K!

      Usuń
  11. Zdjęcia trochę przypominają mi Petrę. Ciekawe miejsce, może kiedyś je odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna relacja! Nigdy jeszcze nie byłam w Egipcie, ale może kiedyś się tam wybiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne zdjęcia i wspaniały wyjazd! Uwielbiam takie wpisy pozwala to na zwiedzanie świata bez wychodzenia z domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Niby tak, chociaż ja zdecydowanie wolę oglądać to wszystko na żywo, nie powiem, jest to z pewnością świetna opcja dla kogoś kto z jakiegoś powodu nie jest w stanie wybrać się w taką podróż. Pozdrawiam, K! :)

      Usuń
  14. Świetne zdjęcia, moja ciocia była tam i strasznie zachwalała.
    Może kiedyś sama zdecyduje się na Egipt.

    http://livetourevel.blogspot.com/2017/03/ulubiency-lutego-loveit.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały wpis! Czytałam wręcz z zapartym tchem,a wyobraźnia podsuwała mi coraz to inne obrazy. Bardzo zazdroszczę takiej wyprawy i mam nadzieję,że i mi kiedyś uda się wybrać do Egiptu. Nasunęło mi się w trakcie czytania jedno pytanie. Okrążyłaś 7 razy pomnik skarabeusza? :P
    Ściskam, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Na pewno się uda! Byłam tam kilka dobrych lat temu ale z tego co pamiętam to coś okrążałam, więc był to pewnie skarabeusz. Pozdrawiam, K! :)

      Usuń
  16. Byłam w Egipcie 2 razy a w Luxorze jakieś 15 lat temu przyznam że każdy powinien odwiedzić to miejsce ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wowww gratuluję odwiedzenia tego kraju, co prawda ja nigdzie jeszcze nie byłem za granicą, ale zaczynam zbierać na wyjazd to Egiptu. Obserwuje bo fajnie piszesz blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę powodzenia. Jeśli interesuje Cię zwiedzanie to proponuję pobyt poza sezonem, bo i ceny są niższe i pogoda nie jest tak męcząca. Pozdrawiam, K!

      Usuń
  18. Magiczne miejsce, z chęcią bym sie wybrała

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post! Super się to czyta. Miło że jest tu tyle informacji. Zdjęcia bardzo przyjemne w odbiorze, chociaż pewnie jakby było ich 3 razy tyle i tak z chęcią bym je obejrzała. Co do ciekawostek. Niestety większość zabytkowych przedmiotów Egiptu nie znajduje się w państwowych muzeach a jej porozpraszana po całym świecie. W Kairze w muzeum pod wieloma eksponatami można znaleźć informację ze jest to replika a oryginał znajduje się np. w Londynie bądź Nowym Yorku. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty:)
    https://bijoch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam w Egipcie, kiesy byłam mała i właśnie słowami all inclusive można by opisać wtedy te wczasy. Chciałabym wrócić do Egiptu i zobaczyć coś więcej, coś czego normalnie nikt nie widzi :).

    http://oneofthebillion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Super sprawa taka wyprawa do Egiptu, chociaż ja sama chciałabym zwiedzić Stany Zjednoczone i całą Azję (w tym oczywiście najbardziej Japonię). Zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja również chciałabym odwiedzić USA i wybrane panstwa Azji! Pozdrawiam, K!

      Usuń
  22. Ja tam chcę! Super post i piękne zdjęcia :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images





It is a responsive design, means it automatically adapts its design according to the device. So your blog looks stunning from whatever device (Desktop, Tablet and Mobile) visiting from.